Cześć, dzisiaj troche mniej entuzjastycznie, czemu? Nie, nie moje efekty nie skończyły się napadem. Tyle że w czwartek, złapała mnie choroba. Gorączka, bóle mięśni itp. Gdyby nie to, napisałabym wczoraj, podzieliłabym się moimi efektami...Waga jak spadła, tak się podniosła. Nie doszła jeszcze do początkowej wagi, natomiast zakładając fakt iż dzisiaj za karę nażre się wszystkiego co najbardziej kaloryczne, a następnie stanę przed lustrem i powiem sobie: "Natalia - jesteś nic nie wartą, grubą świnią. Jesteś nikim." podniesie się o wiele wyżej. Możecie mówić że jestem słaba - tyle że to już od dawna wiem. Jestem zerem.
Wczoraj myślałam nad tym wszystkim, dlaczego w "to" weszłam? Chciałam pokazać komuś że jestem kimś? Jeśli tak to spadłam jeszcze niżej, niż byłam na początku. Chciałam uciec od problemów? Jeśli tak, to teraz mam ich jeszcze więcej, na początku je zostawiłam, jednak one się zorientowały i zaatakowały... tyle że z podwojoną siłą. Chciałam zyskać przyjaciół? Jeśli tak, mam przyjaciółkę która mnie wspiera. Nie wiem czy to wszystko mogę nazwać bagnem. Bo przecież bagno to zło, a "to" mi się podoba. Pomimo tego że jest ciężko, naprawdę to lubię. Czasem są napady = wymioty, czasami wręcz katujemy się ćwiczeniami, ale w tym wszystkim chodzi o to by zdobyć tą jedyną, wymarzoną nagrodę spadek wagi = uśmiech. Taka jest w tym kolej rzeczy, perfekcja nie przychodzi łatwo...
Bilans:
25.02 - 562/750 kcal
26.02 - 690/700 kcal
27.02 -----
28.02 -----
Nie jesteś zerem, nie jesteś słaba -> jesteś tym, kim chcesz być. Zamiast na siebie wrzucać, powinnaś się skupić.
OdpowiedzUsuńWracaj do zdrowia i trzymaj się!
Jeżeli szukasz motywacji wpadnij do mnie. Ostatnio wpis mam dość ponury ale reszta staram się inspirować. Będzie dobrze,znajdziesz w s obie siłę. Podczas choroby organizm zatrzymuje wodę,może dla tego woda podskoczyla.
OdpowiedzUsuńJeżeli szukasz motywacji wpadnij do mnie. Ostatnio wpis mam dość ponury ale reszta staram się inspirować. Będzie dobrze,znajdziesz w s obie siłę. Podczas choroby organizm zatrzymuje wodę,może dla tego woda podskoczyla.
OdpowiedzUsuń